Format – Postawy: Język geometrii w twórczości Janiny Wierusz-Kowalskiej

Charakter natury wyrażany językiem geometrii w twórczości Janiny Wierusz-Kowalskiej i jej związki z abstrakcją historyczną.
Read more

Art Reveal Magazine: Janina Wierusz-Kowalska

Janina Wierusz Kowalska comes from a family boasting artistic talents. One of her ancestors, Alfred Jan Wierusz Kowalski was an apprentice of Joseph Brandt and a great Polish painter, who represented the Munich School with a title of ‘honorary professor of the Munich Academy of Fine Arts’.

She studied Industrial Design and Painting at the Academy of Fine Arts in Cracow. She founded and supervised The School of Visual Arts, for which she created her own program, connecting the Socratic idea of creative dialoque with the universal, interdisciplinary education based on great ideas of Bauhaus.

ScreenShot485

Art Reveal Magazine No. 17, „Janina Wierusz-Kowalska”, s. 112-117

Read more

ZAINWESTUJ W SZTUKĘ: SZTUKA WSPÓŁCZESNA (CZERWIEC 2016)

„Janina Wierusz-Kowalska znana jest przede wszystkim z płócien wypełnionych geometryzującymi kształtami i skomplikowanymi strukturami. Artystka uprawia malarstwo, rysunek oraz tkaninę przestrzenną. Prowadzeni również zajęcia warsztatowe z dziedziny malarstwa, rysunku, oraz projektowania. Wierusz-Kowalska pochodzi ze starego rodu o bogatych tradycjach artystycznych – jest spokrewniona z Alfredem Wierusz-Kowalskim, wybitnym polskim przedstawicielem tzw. Szkoły monachijskiej, uczniem Józefa Brandta i honorowym profesorem Akademii Monachijskiej. Studiowała na Wydziale Form Przemysłowych oraz Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom pod okiem Tadeusza Brzozowskiego). Członkini A.P.A.J.T.E., Polskiego Stowarzyszenia Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy z siedzibą w Paryżu oraz autorka „Szkoły Sztuki Wizualnej”, interdyscyplinarnego programu dydaktycznego w duchu Bauhausu. Swoje prace wystawiała m.in. w Argentynie, Belgii, USA, Francji oraz w Warszawie. Twórczość Wierusz-Kowalskiej cechuje ogromna wybiórczość oraz precyzja, z jaką budowany jest specyficzny rodzaj napięcia. Artystka operując geometrycznym kształtem, układanym przestrzennie i w sposób iluzoryczny oddającym znane nam wrażenia, jest w stanie dotrzeć do samego ich źródła, wzmocnić je i z powrotem przelać na widza.”

Mayer Magazine: Aluzyjność i prostota w abstrakcjach Janiny Wierusz-Kowalskiej

Janina Wierusz-Kowalska to artystka, która w swojej twórczości od lat obok zagadnień stricte artystycznych podejmuje wątek adekwatności sztuki do ukazywania relacji pomiędzy sferą przyrody i zautomatyzowaną sferą świata ludzkiego – świata w epoce post-humanistycznej. Należy do grona tych artystów, którzy posługując się trudnym językiem abstrakcji, są w stanie wyjść poza formalną warstwę dzieła sztuki, w obszar metaforyki i złożonej treści. Wierusz-Kowalska, tak jak dobrze rozpoznani w polskim środowisku artystycznym Jan Chwałczyk, Jan Pamuła czy Adam Brincken, pozornie mało treściwe medium wzbogaca namysłem nad filozofią sztuki oraz kondycją ludzkiej jednostki i współczesnej cywilizacji. Głęboko przemyślane kompozycje malarskie, które Wierusz-Kowalska tworzy za pomocą prostych środków wyrazu, stanowić może ciekawą przeciwwagę dla obecnego aktualnie problemu nadmiaru i nadprodukcji, zarówno w kwestii materialnej, ale pojawiającego się również w obszarze sztuki, nauki, polityki i obyczajów. „Moje malarstwo to permanentna walka z nadmiarem i wciąż doskonalona sztuka rezygnacji z niepotrzebnego. Leonardo da Vinci uważał, że >>prostota jest ostatecznym wyszukaniem<<” – podkreśla artystka, dla której podstawowymi środkami wyrazu są najczęściej linie proste, zsyntetyzowane plamy barwne i nieskomplikowane bryły geometryczne. Artystyczne wybory malarki zaskakująco trafnie wpisują się jednocześnie w nurt współczesnego minimalizmu, a przez jej przywiązanie do dziedziny wzornictwa przemysłowego zbliżają się do estetyki nowoczesnego dizajnu.

ScreenShot375

Mayer Magazine (Spring 2016) p. 104-107

 

 

ZAINWESTUJ W SZTUKĘ: SZTUKA WSPÓŁCZESNA (MAJ 2016)

Tytułowe bambusy odwołują się do reguł, podług których natura tworzy elementy żywe, w tym przypadku rośliny. Synteza formy i koloru pozwoliła wyodrębnić pierwiastek piękna ukryty w rzędach łodyg – esencję życia, w której ukrywa się harmonia, kształt i proporcja.

Nature Expressed with the Language of Geometry

In the second half of the 20th century, after few decades of the turn towards nature, the artists associated with the abstract movement in painting commenced to search for a connexion between geometry and natural world. The artists such as Henryk Stażewski, Wojciech Fangor, Jan Berdyszak and Wanda Gołkowska settled this trend – and a younger generation of artists later advanced it – one of them is Janina Wierusz Kowalska – the artist, who interprets the achievements of the abstractionism and its later formulas in large format, acrylic canvases.

 

UCIECZKA DO WOLNOŚCI – CHŁODNE GEOMETRIE JANINY WIERUSZ-KOWALSKIEJ

Sztuka w XX i XXI wieku to sztuka wyzwolona z wszelkich ograniczeń, która zawłaszczyła sobie również świat poza nią i włączyła go w swoje uniwersum. Czyniąc to, stała się dla odbiorców nieczytelna, nieuchwytna. W jej obszarze wciąż jednak istnieje miejsce dla dzieł, które bezwzględnie wciągają odbiorcę w głębię płótna.

Wśród tego typu polskich dzieł należałoby wymienić przede wszystkim prace takich artystów jak Tadeusz Dominik, Leon Tarasewicz czy Janina Wierusz Kowalska. Ich wielobarwne, skupione na warstwie formalnej (grze światła, cieni, optyce) malarstwo jest ucztą czystej wizualności, choć nie jest to malarstwo absolutne – które wymagałoby od odbiorcy przygotowania i wiedzy na temat artystycznych inspiracji twórcy. Malarskie dzieła dwóch ostatnich artystów, Tarasiewicza i Wierusz Kowalskiej, są niezwykle zbliżone formalnie, choć ich skala przybiera zupełnie inny wymiar: Wierusz Kowalska pozostaje wierna tradycyjnemu medium i ramie obrazu, podczas gdy Tarasewicz wychodzi poza płótno, w przestrzeń. Patrząc na rozedrgane, ekspresyjne linie, które przewijają się przez ich twórczość niczym leitmotiv, doświadczyć można podobnych doznań – związanych z grą migotliwych tonów i połyskliwych koloru.

 

Zainwestuj w sztukę: sztuka współczesna (kwiecień 2016)

„Bills” ponownie stawia obserwatora przed koniecznością rozszyfrowania specyficznego układu odniesienia, przypominającego nieregularną płaszczyznę poprzecinaną pasmami światłocienia. Minimalistyczna forma przedstawienia hipnotyzuje, zwłaszcza jeśli zauważymy brak symetrii i specyficzne relacje jakie tworzą tytułowe „dzioby”.

Ryzyko i bezkompromisowość sztuki – wywiad z Janiną Wierusz-Kowalską

Janina Wierusz-Kowalska jest jedną z nielicznych polskich artystek, którym mimo niesprzyjających okoliczności Polski Ludowej, udało się osiągnąć międzynarodowy sukces. Malarka i pedagog, autorka licznych opracowań z dziedziny historii sztuki i teorii designu, członek A.P.A.J.T.E., Polskiego Stowarzyszenia Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy z siedzibą w Paryżu – biografia artystki obfituje w zrządzenia losu, jak choćby bogate tradycje artystyczne rodu Wierusz, sięgające jeszcze szkoły monachijskiej, czy studia pod okiem Tadeusza Brzozowskiego. W rozmowie z Anną Niemczycką-Gottfried artystka opowie o samotności twórcy, konieczności pozostawania wolnym w pracy twórczej i oczywiście o kulisach powstawania swoich imponujących, geometrycznych abstrakcji.

 

W pracowni Janiny Wierusz-Kowalskiej

Moja pracownia była zawsze tam, gdzie była moja szkoła. Pracownia wędrowała wraz ze szkołą do kolejnych miejsc, w poszukiwaniu lepszych warunków do pracy. Każda zmiana miejsca oznaczała transport rosnącego „dobytku” szkoły i coraz większej liczby wielkoformatowych obrazów. Zawsze kierowałam się koniecznością zapewnienia optymalnych warunków do pracy moim studentom, a nie mnie samej. Nie czułam potrzeby wydzielania odrębnego miejsca dla realizacji własnych, twórczych planów. Zresztą nie byłoby to możliwe, bo działania te przenikały się nawzajem. Malowałam przed zajęciami i po zajęciach, w międzyczasie. Wszystko było w jednym miejscu: skrypty, notatki, projekty, materiały do pracy, książki, katalogi, sprzęt audiowizualny, farby, pędzle, deski kreślarskie, mnóstwo sztalug, moje obrazy i pod ścianami mnóstwo prac studentów. Wszyscy ze wszystkiego korzystali. Jedynym kryterium dla moich działań w danym miejscu była wysokość pomieszczeń. Jednak jesienią ubiegłego roku, kiedy postanowiłam maksymalnie skupić się na malarstwie, pomyślałam o miejscu, w którym można byłoby malować z „oddechem”, a obrazy kontemplować z dystansu.